Akwarium dla bojownika powinno mieć min. 20 litrów, choć oczywiście im większy litraż tym lepiej. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że bojowniki krótkopłetwe są szybsze i zwinniejsze, zatem potrzebują więcej przestrzeni do swobodnego poruszania się. Długopłetwe bojowniki z kolei preferują odpoczynek w niewielkiej odległości od tafli, zatem wskazane jest posadzenie żywych wyższych roślin lub umieszczenie odpowiednich ich gatunków na tafli, aby korzenie służyły za miejsce do odpoczynku.
W zbiorniku z bojownikiem powinny znajdować się żywe rośliny (ich dobór uzależniony jest m.in. od mocy światła, zasobności wody w nawozy, dozowania CO2, temperatury), kryjówki, np. z korzenia lub kokosa, filtr z przepływem odpowiednim do litrażu akwarium, grzałka z termostatem i regulacją temperatury o dopasowanej mocy oraz pokrywa. Filtr jest konieczny zarówno z powodu oczyszczania wody, ale również aby tę wodę natlenić. Może się to odbywać przez ruch tafli lub poprzez zastosowanie rurki napowietrzającej. W związku z możliwością wypływu wody przez rurkę do napowietrzania zaleca się, aby jej końcówkę umieścić ponad taflą wody, ale nadal w obrębie akwarium – tak, aby woda ewentualnie wpłynęła z powrotem do akwarium.
Zbiornik powinien być odpowiednio wcześniej przygotowany na wpuszczenie ryby – warto tutaj zajrzeć do artykułu o dojrzewaniu akwarium.
Po ustabilizowaniu parametrów w akwarium, wykonujemy cotygodniowe podmianki wody ok. 20-30% objętości zbiornika. Woda do podmian powinna być odstana, w temperaturze zbliżonej do tej w akwarium (czyli ok. 27/28°C dla bojowników hodowlanych), aby uniknąć nagłego szoku temperaturowego. Wskazane jest dodawanie do podmienianej wody uzdatniacza, który zneutralizuje szkodliwe związki z wody wodociągowej. Aby uniknąć niepożądanych zmian aranżacji podczas wlewania wody można tymczasowo włożyć mały talerzyk i skierować strumień bezpośrednio na niego. Można również lać wodę po swojej dłoni – ważne, aby ręce przed wszelkimi pracami w akwarium dokładnie umyć i opłukać. Unikniemy wtedy zagrożenia wynikającego np. ze stosowania kremu do rąk czy z pozostałości mydła. Po zabiegach w akwarium również należy dokładnie umyć ręce.
Bojowniki preferują wodę miękką (<10-11 dH), zatem przed zalaniem akwarium dobrze jest przeprowadzić testy twardości wody: pH, KH, GH. Wyniki testów dadzą nam wiedzę, czy możemy robić podmianki wodą z kranu czy jednak powinniśmy mieszać ją np. z wodą demineralizowaną lub z filtra RO.
Parametry wskazujące na twardość wody są o tyle ważne, że w akwarium dla bojownika powinny znaleźć się garbniki, źródłem których są np. szyszki olchy, liście dębu/buku/ketapangu, torf.
Ważne jest również, aby w akwarium z garbnikami nie stosować zbyt mocnego oświetlenia, które również prowadzi do ich koagulacji. Ponadto bojowniki są rybami, które bardziej komfortowo czują się w akwariach z niezbyt ostrym światłem. Dlatego tak ważne jest wypośrodkowanie mocy oświetlenia, aby i bojownik czuł się dobrze i rośliny miały zapewnioną wskazaną ilość docierającego do nich światła.
Bojowniki hodowlane powinny być trzymane pojedynczo bez względu na płeć. Jest możliwość trzymania w jednym akwarium kilku samic, jednak akwarium takie powinno mieć powyżej 100l i być odpowiednio przygotowane, czyli z dużą ilością roślin i kryjówek. Niestety, nawet pomimo prawidłowego przygotowania takiego zbiornika, nie ma pewności, że wszystkie samice się zaakceptują. Są jednak gatunki bojowników, które należy trzymać w większych grupach – ich opisy będą się sukcesywnie pojawiać na stronie.

W akwarium dla bojownika ważne są rośliny, które mają znaczny wpływ na stan wody (m.in. pochłaniają związki azotu, wydzielają tlen). Większość roślin wymaga posadzenia ich w podłożu, zatem ważny jest jego wybór. Mamy kilka rodzajów podłoża: piasek, żwirek kwarcowy, żwirek ceramiczny, bazalt, podłoże aktywne. W przypadku aranżacji akwarium dla bojownika lepiej unikać podłoża, które ma ostre krawędzie – czyli bazaltu, gdyż może on uszkadzać bojownikowi płetwy, gdy ten będzie odpoczywał na dnie. Ponadto podłoże to podnosi twardość wody, a jak już wiemy, nie jest to pożądane.
Wybór podłoża najczęściej jest uzależniony od rodzaju roślin oraz wizji estetycznej właściciela – niektórzy wolą podłoże czarne, a inni piasek w naturalnym odcieniu, więc każdy znajdzie dla siebie odpowiedni rodzaj podłoża. Jeśli nie planujemy nawozić akwarium, warto podczas sadzenia roślin dać przy korzeniach kulki gliniano-torfowe lub kapsułki nawozowe. Można również założyć akwarium na ziemi ogrodowej, którą następnie przykrywa się warstwą innego rodzaju podłoża. Trzeba tutaj jednak mieć na uwadze, że w takim przypadku konieczne może być częstsze mierzenie poszczególnych pierwiastków w wodzie, aby zachować ich odpowiednie proporcje i uniknąć pojawienia się glonów. Inną opcją jest zastosowanie podłoża aktywnego. Oprócz naturalnego wyglądu, zawiera w sobie nawozy dla roślin, posiada optymalną granulację dla wzrostu systemu korzeniowego, stabilizuje parametry wody (obniża jej odczyn i twardości) oraz wspiera biologiczne procesy filtracji. Jeśli w akwarium posiadamy rośliny mało wymagające, a chcemy zastosować ten rodzaj podłoża, to warto przyjrzeć się podłożom aktywnym dla krewetek. Zawierają one w sobie mniej składników odżywczych w porównaniu do wersji dla roślin.
W akwariach z bardziej wymagającymi roślinami najczęściej konieczne jest regularne podawanie nawozów i/lub CO2.
Rośliny wybieramy w zależności od wielkości akwarium, mocy oświetlenia, stosowania (lub nie) nawozów, miejsca ich sadzenia. Za najłatwiejsze w uprawie uchodzą: kryptokoryna, anubias, rogatek, bolbitis, gałęzatka, mchy, wątrobowiec, rotala rotundifolia, żabienica, moczarka, nurzaniec, microsorium, limnophila sessiliflora, wgłębka wodna, niektóre odmiany bucephalandr. Natomiast na taflę polecane są: salwinia, filantus, limnobium, hygroryza, ceratopteris, utricularia. Rośliny pływające są ważne, gdyż służą nie tylko zacienieniu części akwarium, tak, aby bojownik czuł się komfortowo, ale również ich korzenie są często dodatkową kryjówką i miejscem odpoczynku dla ryby.
Przed wyborem danej rośliny dobrze jest poczytać o jej wymaganiach i rozmiarze jaki osiągnie – np. żabienice dorastają w dosyć szybkim tempie do sporych rozmiarów, zagłuszając przy tym inne rośliny; kryptokoryny z kolei mają bardzo rozbudowany system korzeniowy, a więc wymagają grubszej warstwy podłoża; anubiasy, bucephalandry, bolbitisy i microsoria najczęściej umieszcza się na korzeniu lub innej dekoracji w akwarium, więc pobierają składniki odżywcze wyłącznie ze słupa wody. Zatem wybór roślin może być bardziej czasochłonny niż przypuszczaliśmy.
Mimo że rośliny pomagają w prawidłowym utrzymaniu parametrów w akwarium, to głównym sprzętem oczyszczającym wodę jest filtr. Mamy do wyboru kilka rodzajów filtrów: wewnętrzny, zewnętrzny (potocznie nazywany kubełkiem), kaskadowy, podżwirowy, hamburski. To, który akurat wybierzemy do naszego akwarium, w dużej mierze zależy od litrażu jaki posiadamy. Ważne, aby zwrócić uwagę na moc i regulację przepływu – bojowniki nie przepadają za silnym nurtem wody, a zwłaszcza bojowniki długopłetwe. Warto też wziąć pod uwagę możliwości filtra w zakresie używanych w nim mediów – gąbki, ceramiki, zeolitu, węgla aktywnego, włókniny filtracyjnej. Zazwyczaj w filtrach wewnętrznych możliwość użycia innych mediów niż gąbka jest utrudnione, a w niektórych sytuacjach nawet niewykonalne.
Bojowniki są rybami skocznymi, zatem ważnym wyposażeniem akwarium jest też pokrywa. Nie musi to być jednak klasyczna pokrywa zasłaniająca wszystkie brzegi akwarium i często ograniczająca możliwości w kwestii doboru rodzaju oświetlenia lub filtra. Obecnie mamy możliwość wyboru między szkłem (również robionym na wymiar przez szklarza), pleksi, pokrywami dedykowanymi z tworzywa sztucznego – w tym często w różnych kolorach, aby akwarium ładnie komponowało się z wnętrzem naszych domów. Pokrywa nie musi więc wiązać się z wyborem pomiędzy estetyką a praktycznością akwarium.
Ponadto pokrywa pomaga dłużej utrzymać temperaturę wody, która w akwarium z bojownikiem hodowlanym powinna mieć 25-28°C (optymalna temperatura to 26°C). Taką temperaturę zapewnia grzałka, najlepiej wybrać tą z regulacją temperatury, dzięki której możemy np. stymulować ryby do tarła poprzez zwiększenie jej do 28°C (w tej temperaturze gniazdo bojownika jest najbardziej stabilne, a przeżywalność narybku najlepsza). Zbyt niska temperatura dla bojowników hodowlanych i trzymanie w niej ryb sprzyja obniżeniu odporności i podatności na choroby.
Są też rozwiązania, gdzie zamiast pokrywy obniża się poziom wody w akwarium, aby w ten sposób zminimalizować ryzyko wyskoczenia ryby. W tym przypadku jednak zbiornik powinien być odpowiednio wysoki, by jednocześnie zapewnić bojownikowi wystarczającą ilość wody. Wybierając taki rodzaj akwarium warto pomyśleć o roślinach doniczkowych nad taflę wody, które będą mogły tam swobodnie rosnąć. To, czy rośliny te umieścimy w doniczkach z ziemią, czy też ich korzenie włożymy bezpośrednio do wody, zależy w głównej mierze od nas i naszej wiedzy na temat prowadzenia tego typu akwarium.
Można również bojownika umieścić w odpowiednio dużym paludarium.
Opieka nad bojownikiem
Z podstaw, które zostały zawarte w części powyżej, przechodzimy do opieki nad bojownikiem.
Aby nasze ryby były zdrowe, konieczne jest zapewnienie im pokarmów urozmaiconych i dobrej jakości. Bojowniki najczęściej preferują pokarm żywy, ale dobrze jest zapewnić im również pokarm mrożony i suchy. Z pokarmów żywych i mrożonych polecane są: tubifex (rurecznik), dafnia, wodzień, oczlik, ochotka, muszki owocówki. Natomiast dobrej jakości suchy pokarm to: Nature Food Supreme Bettafood, Bug Bites, Dajana Insect Superfood – Betta Pellets, Hikari, Tropical ProDefence rozm.S. W przypadku tego ostatniego pokarmu to nie powinno się podawać go częściej niż raz na tydzień lub nawet raz na półtora tygodnia. Pokarm ten jest probiotykiem i częstsze podawanie go przyniesie niestety więcej szkody niż pożytku. Pozostałymi pokarmami najlepiej karmić max. 2 razy dziennie po małej porcji, przez 6 dni w tygodniu. Jeden dzień w tygodniu powinien być przeznaczony na głodówkę – dla zdrowia.
Można również spróbować założyć własną hodowlę żywego pokarmu – poradnik jak to zrobić pojawi się na stronie.
Na dobrą kondycję ryby wpływają już wspomniane garbniki, które lekko zakwaszają wodę i zmieniają jej kolor na delikatny brąz. Nie każdemu podoba się takie jej zabarwienie, jednak ilością dodawanych szyszek olchy lub liści dębu możemy sobie regulować intensywność kolorytu. Ważnym źródłem prozdrowotnych substancji jest ketapang (migdałecznik), którego nie powinno zabraknąć w naszym akwarium. Możemy go stosować w formie suszonych liści lub wyciągu w płynie.
W zależności od wielkości naszego zbiornika oraz od temperamentu bojownika, możemy zastanowić się nad dodaniem do akwarium innych ryb, krewetek lub ślimaków. Ślimaki i krewetki są dobrymi czyścicielami i pomogą nam w opiece nad akwarium. Rybki najczęściej stanowią wypełnienie przestrzeni w środkowej części akwarium.
Do niewielkiego litrażu, czyli min. 30l, poleca się stado małych rybek, np. bystrzyków amandy, razbor, microrasbor kubotai, małych odmian kirysków. Należy przy tym pamiętać, że w takim akwarium dobrostan powinny mieć zapewnione wszystkie zwierzęta i dlatego mimo powszechnych zaleceń warto zapewnić tutaj większy zbiornik, np. 54l lub 63l.
Jeśli chodzi o krewetki, to najlepszym wyborem będą neocaridiny. Aby mogły swobodnie bytować w akwarium z bojownikiem, potrzebują kryjówek z roślin i mchu. Natomiast jeśli mamy zamiar wpuszczać krewetki do akwarium, w którym już jest bojownik, dobrze robić to przy zgaszonym świetle – krewetki będą mniej zestresowane, a bojownik mniej nimi zainteresowany. Bojowniki często polują na krewetki (nie tylko młode), zatem to czy będą dobrym wyborem jako towarzystwo dla naszej ryby, będzie przede wszystkim zależało od niej.
Jak już było wspomniane, bojowniki preferują miękką wodę – aby móc sprawdzić, czy taką właśnie mamy, potrzebne są testy wody. Sprawdzimy nimi nie tylko wymienione już parametry określające twardości wody, ale również poziom NO2 – azotyny (nawet minimalny wykrywalny poziom jest toksyczny), NO3 – azotany, NH4 – amoniak, Cl – chlor. Najbardziej rzetelne są testy kropelkowe, w które warto się zaopatrzyć.
Przydatną rzeczą jest również programator czasowy, do którego możemy podłączyć oświetlenie w akwarium. Wystarczy ustawić moment włączenia oraz wyłączenia i lampka załącza się na określoną liczbę godzin. Do takiego programatora nie powinno się podłączać grzałki z termostatem.
Z pozostałych pomocnych w opiece nad akwarium rzeczy, godne uwagi są: czyścik do szyb/gąbka, odmulacz, termometr. Podczas cotygodniowej podmiany wody warto poświęcić chwilę na przetarcie szyb akwarium od wewnątrz. Można to zrobić za pomocą dedykowanego czyścika do szyb – np. na dłuższym uchwycie, gąbki kuchennej, czyli tzw. zmywaka lub zużytej (nieważnej) karty np. do bankomatu. Dobrze mieć w swoich zasobach zarówno coś z twardszą końcówką jak i coś delikatniejszego. Jeśli ktoś jest wprawiony w posługiwaniu się żyletką, to jej również można używać do usuwania większego osadu na szybach. Jednak zazwyczaj wystarczy karta lub czyścik. Jeśli w akwarium jako podłoże mamy piasek, warto przecierać szyby tylko wtedy kiedy podłoże jest niewzruszone – może się niestety zdarzyć, że unoszące się w toni wodnej drobinki piasku dostaną się pod czyścik/gąbkę i porysujemy sobie szyby.
W utrzymaniu czystości oraz w sprawnym wypompowaniu wody z akwarium pomoże nam odmulacz. Możemy używać najprostszego, ręcznego, ale na rynku są również dostępne odmulacze na baterie oraz elektryczne. We wszystkich przypadkach zasada działania jest taka sama, jednak źródło zasilania inne. Podczas podmiany możemy takim odmulaczem usunąć zalegające w wierzchniej warstwie podłoża resztki pokarmu, odchodów, roślin. Warto jednak zaznaczyć, że mając w akwarium krewetki trzeba ostrożnie używać tego sprzętu z uwagi na możliwość ich wciągnięcia.
Jeśli chodzi o kontrolę prawidłowej temperatury w akwarium, to niezbędnym narzędziem jest termometr. Na rynku dostępnych jest dosyć sporo modeli – szersze, węższe, elektroniczne, naklejane na zewnątrz akwarium, zawieszane o brzeg szyby. Wybór duży i zapewne każdy znajdzie taki, który spełni jego oczekiwania, jednak warto mimo wszystko przed zakupem poszukać informacji o konkretnym modelu. Termometry w formie pasków naklejanych na zewnątrz akwarium nie należą do zbyt dokładnych, gdyż na ich pomiary ma wpływ temperatura otoczenia i de facto samego szkła. Najrozsądniejszym wyborem wydają się być termometry wewnętrzne i elektroniczne. W przypadku elektronicznych część z nich ma wbudowaną opcję alarmu gdy temperatura spadnie lub wzrośnie do określonego momentu. Najprostsze termometry, klasyczne wewnętrzne są zazwyczaj najtańszą opcją. Ich dokładność czasem waha się o ok. 1°C w stosunku do temperatury wody, zatem dobrze mieć to na uwadze przy dokonywaniu wyboru.
Może wydawać się, że informacji jest dużo do przyswojenia – jednak chcąc zapewnić rybie dobre warunki i cieszyć się jej towarzystwem jak najdłużej, jak najbardziej warto to zrobić.
Autor: Angelika Kielesińska